Historia biblijnego potopu Noe i jego Arka Historia Arki na górze Ararat Historia ludzkości po Potopie


Historia Arki na górze Ararat

Po opadnięciu wód Potopu Arka pozostała, według opisu biblijnego, na górze Ararat.(Por. Rdz, 8,4)

Wspomniany w pierwszym rozdziale kapłan Berossos w swoim dziele Babylonika również potwierdza, że "w 380 r. p.n.e. arka Noego istniała i nikt tego faktu nie kwestionował".

Podobne informacje pozostawił nam Józef Flawiusz mówiąc, że Arka wylądowała na szczycie jakiejś góry w Armenii i że " Owo miejsce Armeńczycy nazywają „miejscem lądowania".

O istnieniu Arki wspominali też Hieronim Egipcjanin, Mnazeasz, Mikołaj z Damaszku, Teofil Antiocheński, Euzebiusz z Cezarei, Faustus z Bizancjum, św. Jakub z Nisibis (wspomniany wcześniej). Pisarze ci potwierdzają, że widziano arkę na szczycie Ararat oraz że niektórzy posiadali kawałki drewna, które z niej pochodziły.

Biskup Epifaniusz z Salaminy twierdził, że w IV w. n. e. pozostałości Arki ciągle znajdowane były a nawet odnaleziono ołtarz zbudowany przez Noego.

św. Jan Chryzostom, patriarcha Konstantynopola z IV w. również mówi zarówno o Noem jaki i o istnieniu Arki na górze Ararat. Noego porównuje do św. Pawła. To św. Paweł według niego poprzez swoje pisma uchronił od zagłady znacznie więcej ludzi niż Noe który wybudował Arkę. W jednej z wygłoszonej homilii św. Jan stawia pytanie : Czy słyszeliście o potopie – o tym powszechnym zniszczeniu? To nie było tylko zagrożenie, prawda? Czy to naprawdę nie nastąpiło – czy nie dokonano tego potężnego dzieła? Czyż góry Armenii nie świadczą o tym, że to tam miejsce , gdzie spoczywała Arka? A czyż nie zachowały się tam do dnia dzisiejszego szczątki Arki dla naszej przestrogi?(Tłumaczenie własne)1.

Św. Izydor z Sewilli potwierdza w VI w., że Arka osiadła po Potopie, według świadectw wielu historyków, na górze Ararat w Armenii i nawet obecnie można zobaczyć pozostałe po niej drewniane fragmenty2.

Katarzyna Emmerich podaje, że Arka osiadła na "wielkiej samotnej górze na wchód od Syrii i że stała tam długo"3.

Także w Koranie zostało zapisane w VII w., że Arka osiadła na górze Al-Jūdī4.

Warto też wspomnieć o słynnym starożytnym naukowcu jakim był Klaudiusz Ptolemeusz (ok. 100-168 r. n.e.).

Był on wybitnym matematykiem, geografem, astronomem, teoretykiem muzyki, najprawdopodobniej greckiego pochodzenia. Jego szczególnie znane po dziś dzień dzieło to Geografia w którym zamieścił wiele bardzo cennych map. Wzorował się między innymi na zaginionym atlasie Marinosa z Tyru, na pracach Hipparcha i Eratostenesa z Cyreny5. Na jego mapach zamieszczonych poniżej widzimy także Arkę zlokalizowaną w Armenii Większej6.

Na drugiej jego mapie poniżej widzimy zaznaczone miejsce Arki Noego a także obszar Sarmacji Europejskiej i Ocean Sarmacki.

Epifaniusz, biskup Salaminy w IV w. n e. także wspomina o kawałku relikwii z Arki.

Do arki miał dotrzeć cesarz bizantyjski Herakliusz na początku siódmego stulecia po narodzeniu Chrystusa; wówczas to zdobył on jedno z miast niedaleko Araratu.

Na poniższych starych rycinach wydanych we Francji i w Niemczech widzimy górę Ararat jeszcze z Arką na szczycie.



Biorąc pod uwagę te wszystkie zacytowane czy wspomniane dane możemy stwierdzić, że prawie wszystkie te świadectwa mówią raczej o jakiejś części Arki znajdującej się na górze Ararat niż o całej Arce. Dlaczego ? Otóż nie mamy w tym względzie precyzyjnych informacji z tamtych czasów, ale należałoby założyć, że jeszcze przed naszą erą musiało się stać coś wyjątkowego na tej górze, na przykład silne trzęsienie ziemi lub erupcja wulkanu i wówczas Arka pękła na kilka, co najmniej trzy części i zsunęła się wiele metrów w dół. Pozostało wówczas w różnych miejscach góry wiele niewielkich części Arki które w różnych wiekach odnajdywano.

Gdy chodzi o aktywność góry Ararat jako wulkanu, mamy dokładne informacje, że podobny kataklizm, a dokładniej mówiąc trzęsienie ziemi, miało miejsce 20 czerwca 1840 r. Wówczas doszło do powstania ogromnej wyrwy na północnym zboczu góry. Wyrwa ta otrzymała nazwę Ahora Gorge ponieważ na skutek eksplozji i opadających skał zostało zniszczonych około 200 domów wioski o nazwie Ahora, budynki klasztoru św. Jakuba z VIII w.; zginęło także około 2000 ludzi.

Góra Ararat widziana od strony północnej z widoczną Ahora gorge



Na rysunku poniżej widzimy dwa zdjęcia północnego zbocza Araratu przed i po wybuchu oraz widoczne wspomniane zniszczenia.



Pośród wielu którzy starali się zbadać górę Ararat w kontekście istnienia tam Arki byli także między innymi :

w 1269 r. badacz i podróżnik Marco Polo

w 1647 r. Adam Olerius;

w 1829r. Frederick Parrot który świadczył, że zobaczył relikwie wykonane z drzewa z Arki w katedrze która znajdowała się u podnóża góry i która została zniszczona w 1840r.

W 1876 angielski badacz James Bryce, dotarł samotnie na sam szczyt w poszukiwaniu Arki i odnalazł kawałek drewna na wysokości 4270 m. Ukazało się wówczas kilka artykułów na temat jego odkrycia ale przesadnie wyolbrzymiana popularność Darwina z jego ateizującą teorią ewolucji skutecznie blokowała nagłaśnianie tychże informacji o tle religijnym.

W 1880 rząd Turecki wysłał ekspertów aby zbadali straty po kolejnym wybuchu wulkanu Ararat. W trakcie badania strat natrafiono na dziobową część Arki, badacze weszli do jej wnętrza, opisano ją a dane opublikowano. Jednakże opinia światowa podobnie jak w poprzednim przypadku nie zainteresowała się tymi badaniami.

w 1887, hinduski badacz John Nouri podczas zorganizowanych trzech wypraw twierdził, że zlokalizował Arkę.

W 1917 r. Car Mikołaj na wskutek informacji o Arce zdobytej przez pilota Zabłockiego zorganizował wyprawę na Ararat : 2 kompanie wojsk. Żołnierze znaleźli Arkę opisali ją i sfotografowali. Jednak owoce ich wyprawy dziwnie zaginęły ponieważ w roku 1917 wybuchła w Rosji Rewolucja Październikowa a Rodzina carska została zamordowana.

W XX w. liczba osób które twierdzą, że widzieli Arkę jest duża :

Ormianin Hegopian który twierdzi że chodził po Arce ze swoim wujem;

Ed Davis zaświadcza, że jako żołnierz w 1943 r. został zaprowadzony przez Kurdów do wnętrza Arki;

Wence Will, pilot aliancki również zaświadcza, że widział trzy zdjęcia zrobione z samolotu lecącego ponad Ararat i była na tych zdjęciach roztrzaskana Arka;

Ed Behling mieszkaniec Kolorado który w 1973 r. przy pomocy dwóch zaprzyjaźnionych Turków dotarł do Arki;

George Jammal z Palestyny w 1983 r. twierdzi, że odkrył wraz z swoim kolegą Włodzimierzem w śniegu na górze Ararat część Arki, mieli wejść do środka i dostrzec jej trzy poziomy. Włodzimierz zginął wówczas tam w lawinie śniegu a George uważa, że kawałek drewna zabrany z niej to podarunek od Boga.

W 1990 r. w czasie ekspedycji helikopterem dokonano wielu przelotów i sfotografowano "Arkę". Jednak jedno z najlepszych zdjęć części Arki z samolotu wykonał jak do tej pory James Irwin kosmonauta amerykański.



Pomimo iż w XIX czy XX w. odnaleziono wiele śladów Arki, to jednak, zwłaszcza w ostatnich dziesięcioleciach, lansowano w mediach w różnej formie pesymistyczną myśl, że znalezienie Arki jest po prostu niemożliwe. Zrealizowano w tym celu wiele filmów, programów w których zupełnie rozmywano faktyczne informacje historyczne o Arce. W bardzo wielu publikacjach historia Noego i jego Arki zostały przedstawiane jako mit czy historia z krainy bajek. Niektórzy badacze czy naukowcy podejmowali próby poszukiwań Arki w innych regionach Turcji, w Persji w Aleshda7 czy w Iranie na górze Sabalan, być może, aby pokazać, że tak naprawdę to nie wiadomo gdzie Arka mogła osiąść po Potopie.

Liczni są też i tacy naukowcy czy nawet ludzie Kościoła którzy są przekonani, że nawet gdyby autentyczną Arkę znaleziono to współczesny mocno zlaicyzowany człowiek nie byłby w stanie się nią zainteresować.

Dla tych zaś którzy mimo wszystko zachowują w sobie jakiś sentyment do tej wyjątkowej historii biblijnej, zbudowano kopie Arki Noego : W Stanach Zjednoczonych8, w Hong -Kongu oraz w Holandii. Johan Huibers z Holandii sam zbudował Arkę o podobnych kształtach czy wymiarach do Arki Noego9.

Kopia Arki Noego w Williamstown USA (Stan Kentucky)



W Polsce temat Arki Noego jest praktycznie wyciszony, podobnie jak w większości krajów naszego kontynentu łącznie z Watykanem.

Niemniej jednak dziwnym zrządzeniem losu pojawiła się niedawno w Hong- Kongu niesamowita historia która na nowo zapaliła w sercach wielu osób pragnienie poszukiwania autentycznej Arki. Otóż pod koniec XX w. bogaci bracia z Hong- Kongu Thomas i Raymond Kwok zapragnęli zbudować wielkie centrum rozrywki na wzór Disneylandu w swoim j kraju o nazwie Ma Wan Park. Pojawiła się w ich wyobraźni myśl, że w tym centrum powinna być także zbudowana kopia Arki Noego. Jako, że nie byli oni Chrześcijanami, nie wiedzieli nic na ten temat. Zwrócili się więc do jednej z dziennikarek z Hong-Kongu Clary Wei, by im w tym pomogła. Clara również nie była katoliczką więc postanowiła przybyć do Europy aby zdobyć więcej informacji. Jej poszukiwania szybko pokierowały ją do Turcji, do góry Ararat. Tam wielokrotne jej przyjazdy zaowocowały zapoznaniem się z Ahmedem Ertugrulem który górę Ararat znał bardzo dobrze, bo był i ciągle jest organizatorem wypraw na Ararat i inne wysokie góry.

Clara Wei zdobyła wiele informacji o Arce i rzeczywiście wybudowano wielkie centrum rozrywki w Hong-Kongu. Główną atrakcją tego centrum jest kopia arki Noego10.

Kopia Arki Noego w Ma Wan Park

Ale na tym nie koniec, Clara szukając potrzebnych informacji weszła we współpracę z Grupa Ewangelizacyjną Media Evangelism (grupa chrześcijan z Hongkongu11). To właśnie ta grupa we współpracy z grupą turecką zorganizowali w latach 2004 do 2009 kilka wypraw na górę Ararat.

W miedzy czasie utworzono w 2003 r. w Hong- Kongu nową strukturę Noah’s Ark Ministries International12. Na jej stronie internetowej czytamy, że jest to organizacją międzynarodowa której celem jest poszukiwanie Arki Noego oraz przeprowadzanie biblijnych i naukowych badań oraz szkoleń związanych z tym zagadnieniem13. Dlatego też ich aktywność dotyczy nie tylko perspektywy wiary ale także nauki, historii, geologii, archeologii etc. Czołowymi jej członkami są między innymi : Andrew Yuen, Fiona Leung, Yeung, Wing Cheung i Panda Lee.

zdjęcie grupy z 2009 r.

Oto krótka prezentacja zrealizowanych przez nich wypraw :

Miejscem do organizowania wypraw była mała miejscowość u podnóża góry Ararat : Dogubayazit. Warto również wspomnieć, że Góra Ararat nazywana jest w lokalnym języku tureckim górą bólu co nawiązuje do trudnych warunków atmosferycznych panujących w jej górnej części; Nazwa góry w języku staroperskim to Koh i Nuh co znaczy góra Noego. Dawni Armeńczycy nazywali ją Masis Leusar czyli Góra Arki. 90 km od góry Ararat jest inna góra Ilandag która była wcześniej nazywana Apobaterion czyli miejsce lądowania.

Pierwsza wyprawa wspomnianej grupy rozpoczęła się w roku 2004. Uczestnicy jednomyślnie świadczą, że odczuwali w niej szczególną obecność nadprzyrodzonej ręki Bożej, często modlili się w tej intencji. Byli przekonani, że biorą udział w czymś co dotyczy wspaniałej opisanej w Biblii historii i że ta wyprawa może zmienić ich życie. Osiągnąwszy wysokość 4200 m. zdecydowali pomodlić się po raz kolejny w zauważonej grocie lodowej. Zaglądając do środka, zauważyli kawałek drzewa uwięziony w lodzie, jednakże cienka warstwa lodu, dużo wody wewnątrz i brak odpowiedniego wyposażenia sprawiły, że podjęto decyzję pozostawienia miejsca i pójścia dalej.

Wspólna modlitwa grupy z Hong Kongu z Ahmedem Ertugrulem

Druga wyprawa miała miejsce w sierpniu 2006 r. Należy dodać, że właśnie tego roku turecka grupa znalazła na górze Ararat, na jej północnym zboczu powyżej 4000 m kawałek struktury drewnianej która została poddana szczegółowym badaniom na Uniwersytecie w Hong Kongu. Badania potwierdziły, że badany materiał jest skamieniałym drewnem. To wydarzenie jeszcze bardziej zmobilizowało grupę z Hong Kongu do dalszych wspólnych z tureckimi naukowcami poszukiwań. Ze strony tureckiej wzięli udział w wyprawie dr. Ozlem Cevik geolog, dr Ahmet Ozbek oraz Ahmed Ertugrul który był kierownikiem 12 osobowej grupy tureckiej.

W lutym 2007 r. grupa wybierając się w środku zimy, doświadczyła szczególnie niskich temperatur. Pewnego dnia, w czasie wielkiej zamieci śnieżnej zamiast zwątpić, zaczęli modlić się i jak wspominają zdarzyło się coś nieoczekiwanego : niebo się rozjaśniło i pogoda stała się przyjazna. Wydarzenie to było tym bardziej niezrozumiałe jako że, na dole w Dogubayazit szalała potężna burza śnieżna a mieszkańcy miasta świadczyli, że widzieli jak nad górą utworzył się w chmurach otwór przez który wpadały tylko na szczyt góry promienie słońca. Po tym wydarzeniu grupa odkryła duży otwór, schodząc do niego odnalazła ścianę z drewna o wysokości 2,60 m i szerokości 11,5 m. Było to odkrycie ogromnie ważne, wyznaczało drogę do dalszych odkryć.

We wrześniu 2008 wspomniany Ahmed Ertugrul (pseudonim Parasut) odnalazł dużą drewnianą strukturę na wysokości około 4000 m. i wykonał jako dowód wiele zdjęć. Był przekonany, że odnalazł strukturę drewnianą która była częścią Arki Noego. Po udostępnieniu zdjęć przyjaciołom z Hong Kongu, podjęli oni wspólną decyzję aby wybrać spośród siebie osoby najbardziej silne i odważne i udać się raz jeszcze na górę Ararat. Było to 18 października 2008 r.

23 października 2008 byli oni już na górze a po godz. 9.00 odnaleźli wspomnianą drewnianą strukturę na wysokości 4100 m.

Kolejna ekspedycja została zaplanowana na listopad 2008 r. ale ostatecznie rozpoczęła się w styczniu 2009 r. Podczas każdej wyprawy uczestnicy podkreślali rolę modlitwy własnej i modlitwy ich przyjaciół za nich. Po tej wyprawie miała miejsce jeszcze jedna, wyjątkowa, w październiku 2009 r. gdzie do grupy z Hong Kongu dołączyła grupa z Turcji.

Zanim przedstawimy materiały zdobyte w czasie tej najważniejszej ostatniej wyprawy z października 2009 r., chciałbym abyśmy zapoznali się najpierw z tekstem opisu Arki Noego jaki odnajdujemy w książce Katarzyny Emmerich, Żywot i bolesna męka Pana Naszego Jezusa Chrystusa i Najświętszej Maryi Jego Matki, s.53-55.14

"Dosyć wiele upłynęło czasu, nim wreszcie arka była gotowa. Noe często całe lata nad nią nie pracował. Trzy razy znowu Pan Bóg go upominał, potem przyjął wprawdzie pomocników, lecz w mniemaniu, że Pan Bóg przepuści, zawsze znowu pracę odkładał, aż wreszcie arkę zbudował. Widziałam, że tak do budowli arki jako też i krzyża, czworakiego używano gatunku drzewa: palmowego, oliwnego, cedrowego i cyprysowego; widziałam też, że drzewo rąbali i przyrządzali zaraz na miejscu, że Noe osobiście drzewo na ramionach dźwigał na miejsce, na którym budował, tak samo jak Pan Jezus krzyż Swój dźwigał. Miejsce budowy było pagórkiem, otoczonym doliną. Wpierw zrobiono spód.
Tylna część arki była okrągła, spód był wydrążony jak u kopanki i smołą wylany. Arka była o dwóch piętrach, zawsze dwa słupy razem stały ponad sobą. Były wydrążone, ale nie były to pnie okrągłe, lecz podługowato-okrągłe, zaś rdzeń był biały, a w pośrodku łykowaty. Pnie miały wydrążenia czyli przedziały, a wielkie liście rosły naokoło jakby sitowie, bez gałęzi (zapewne rodzaj palmy). Widziałam, że za pomocą tłoków ( słupków ) rdzeń wypychali. Wszystko inne na cienkie deski porżnęli. Gdy Noe wszystko na miejsce był zaniósł i uporządkował, zaczęli budować. Spód był już zrobiony i smołą wylany, pierwszy rząd słupków już był postawiony, zaś dziury, w których owe słupy tkwiły, smołą były zalepione. Potem postawili drugi spód, nań znowu rząd słupów, potem trzeci spód, a wreszcie dach. Przestrzenie pomiędzy słupami zapletli na krzyż cienkimi deskami z drzewa brunatnego i żółtawego, wszystkie szpary i dziury bawełną i białym mchem, rosnącym w wielkiej ilości naokoło pewnych drzew zatkali i wewnątrz i zewnątrz smołą zalali. Arka była też u góry sklepiona; pośrodku arki były drzwi, które jednak nie sięgały ziemi, a po obu stronach tych drzwi były dwa okna, zaś pośrodku dachu czworoboczny otwór; gdy arka zupełnie była smołą zalana, lśniła się jako lustro w słońcu. Teraz Noe jeszcze długo sam jeden pracował nad pojedynczymi przedziałami, przeznaczonymi dla zwierząt. Każde miało swoje osobne miejsce, a dwa ganki prowadziły przez środek arki. W tylnej części, która była okrągła stał ołtarz z drzewa, a powierzchnia tego ołtarza tworzyła półkole. Naokoło ołtarza leżały różne kobierce. Nieco dalej od ołtarza stało naczynie z węglami, potrzebnymi do krzesania ognia. Tam też, po lewej i prawej stronie były przegrody, przeznaczone na spoczynek. Zanieśli do arki rozmaite przyrządy i pudła, mnóstwo nasion, roślin i krzewów wraz z ziemią, i ustawili je przy ścianach, które wskutek tego zupełnie były zielone. Widziałam też, że do arki wnieśli gałązki z gronami żółtymi, na ramię długimi. Trudno wypowiedzieć, jak wiele cierpieć musiał Noe budując arkę, wskutek złośliwości i podstępu robotników, którym trzodą płacił. Śmiali się, szydzili z niego w najrozmaitszy sposób, nazywając go głupim. Pracowali za dobrą zapłatę, lecz pomimo to szydzili bez ustanku. Nikt nie wiedział, dla kogo Noe arkę budował i dlatego wiele znosił szyderstwa. Widziałam, jak ukończywszy dzieło, dziękował Panu Bogu, i jak mu się Pan Bóg ukazał, nakazując mu, by z wszystkich czterech stron świata zwołał zwierzęta piszczałką z trzciny. Im bardziej dzień sądu się zbliżał, tym bardziej zachmurzało się niebo. Wielka trwoga panowała na ziemi; słońce nie świeciło, a bez ustanku grzmiało. Widziałam jak Noe, uszedłszy kawał drogi, obrócił się na cztery strony świata i gwizdnął, a zaraz potem widziałam, jak zwierzęta w porządku, parami, samce i samiczki, pomostem, który leżał przy drzwiach, a który potem wciągnięto do góry, do arki wchodziły, a na przedzie wielkie zwierzęta, białe słonie i wielbłądy.(...) Widziałam, że Noe Panu Bogu w Arce składał ofiary; ołtarz był czerwono powleczony, a na powłoce czerwonej leżała biała. W sklepionym pudełku miał kilka kości Adamowych, które podczas ofiary postawił na ołtarzu. Widziałam też nad ołtarzem kielich Wieczerzy Pańskiej, przyniesiony Noemu podczas budowania arki przez trzy postacie w długich, białych sukniach, a wyglądały te postacie jak owi trzej mężowie, którzy przyszli do Abrahama, zwiastując mu narodzenie chłopca. Przybyli z miasta, które podczas potopu zginęło, mówiąc do Noego, że jest mężem tak chwalebnym, że w tym kielichu znajduje się coś tajemniczego, co ma zabrać ze sobą, by wśród potopu nie zginął".

Powróćmy więc do opisu ostatniego odkrycia które udało im się odnaleźć i zbadać i które według nich w 99 % wskazuje, że jest to Arka Noego. Dodajmy ważną informację, że odnalezione części wielkiej drewnianej konstrukcji zostały odkryte pod wielometrową warstwą kamieni wulkanicznych, "scementowanych" zamarzniętym lodem. Aby odnaleźć jakąś szczelinę która naprowadza na daną część Arki, trzeba było wybrać odpowiednią porę roku. Na wysokości powyżej 4000 m. prawie cały rok utrzymuje się warstwa śniegu a także lodu. Jedynie pod koniec lata czyli w końcu miesiąca sierpnia i we wrześniu spora część śniegu topnieje i odsłaniają się kamienie. I wtedy właśnie można odnaleźć łatwiej jakąś szczelinę która może prowadzić do Arki. Ta wielometrowa grubość warstwy skał wskazuje, że warstwa ta tworzyła się przez wiele wieków.

Grupa dotarła wówczas do siedmiu części wielkiej drewnianej konstrukcji które można w ten oto sposób wizualizować gdy chodzi o ich kształt i wielkość w stosunku do wielkości całej Arki. Oto te części :



Pomieszczenie pierwsze, odkryte w lutym 2007 r. i później jeszcze raz badane w 2009 r. kiedy to można było porównać ilość lodu i śniegu w tym pomieszczeniu.

Pomieszczenie nr 2 jest według badającej grupy pomieszczeniem dla zwierząt, świadczą o tym kształty pomieszczenia a także belka z powbijanymi drewnianymi kołkami służącymi do przywiązywania zwierząt.

W tym pomieszczeniu całkowicie pokrytym lodem są także drewniane schody, około 2.5 metra długości, wykonane z jednej grubej drewnianej belki z nacięciami. Na materiale filmowym widać również, że konstrukcja drewniana jest łączona za pomocą czopów drewnianych a nie gwoździ 15. Można tam też dostrzec gruby sznur który mógł służyć do przywiązania zwierząt.

 

Schody drewniane komputerowo oddzielone od pokrywy lodowej i gruby sznur

Pomieszczenie nr 3 jest wysokie na 5 metrów, szerokie na około 2 m. i długie na 2 m. Są w nim niewielkie drzwi wysokości około 1 metra. W tym pomieszczeniu znaleziono między innymi nasiona białych groszków o czym wspomina także w swoim opisie Katarzyna Emmerich. Było tam też jedno z wielu naczyń glinianych.

 

Stukając ręką o drewnianą podłogę można było stwierdzić, że jest jeszcze jeden poziom poniżej.

Do pomieszczenia czwartego weszły osoby poprzez okno. Porównywane jest ono do pudełka sześciennego około 2 metrów wysokości, długości i szerokości. W nim również jest belka z drewnianymi kołkami prawdopodobnie do przywiązywania zwierząt. Jest tam też słoma i siano oraz półki na ścianie i gdzie niegdzie pajęczyna oraz żywe pająki. Na półce znajduje się drewniane pudełko o którym być może wspomina Katarzyna Emmerich : "W sklepionym pudełku miał kilka kości Adamowych"



Pomieszczenie nr 5 jest bardzo wąskie jak tunel, są w nim także drewniane schody. Widać wyraźnie, że belki drewniane są obrabiane siekierą. Niektóre uszkodzone przez korniki.

Pomieszczenie nr 6 jest znacznie większe, znajduje sie w nim więcej niż jedna drabina drewniana. Sufit pomieszczenia mocno uszkodzony przez wilgoć i korniki. Stukając ręką po suficie można było być pewnym, że powyżej jest jeszcze jeden poziom.

Pomieszczenie nr 7 jest wysokie na około 5 metrów i 10-12 m szerokie. Są w nim trzy otwory które mogły być oknami. Badając te pomieszczenia grupa stwierdziła w różnych miejscach odór związany z gniciem czy obecnością bakterii. Niektóre deski były na tyle zbutwiałe że obawiano się ich zapadnięcia.

Poza tymi pomieszczeniami pobieżnie opisanymi, dowiadujemy się na jeszcze innym materiale filmowym, że grupa ta zbadała także wejście pomiędzy skalami w a nim głęboki tunel drewniany oblodzony na około 10 m. wysokości który został odkryty w czasie poprzedniej wyprawy16.

W pomieszczeniach tych znaleziono wiele przedmiotów codziennego użytku takich jak: garnki, talerze, grzebień drewniany czy kołowrotek służący do podnoszenia ciężkich przedmiotów. Na zdjęciach poniżej różne przedmioty wyjęte z Arki.

 

 

 





Przyglądając się łączeniom belek drewnianych można zauważyć, że szczeliny między belkami są wypełnione mchem lub bawełną, z zewnątrz uszczelnione smołą. Detal ten jest zupełnie zbieżny z przytoczonym wcześniej opisem Katarzyny Emmerich : "wszystkie szpary i dziury bawełną i białym mchem, rosnącym w wielkiej ilości naokoło pewnych drzew zatkali i wewnątrz i zewnątrz smołą zalali". Dodajmy, że Arka była budowana ponad trzy tysiące lat przed Chrystusem, Katarzyna Emmerich pisze o niej w XVIII w. naszej ery a prawdopodobne odkrywanie jej ma miejsce w XXI w.

Chciałbym w tym miejscu podać jeszcze jeden ważny szczegół. A mianowicie zauważyłem, że cytowany przeze mnie opis Arki z książki Katarzyny Emmerich jest dostępny tylko drukowanej książce, natomiast sprawdzając kilka wersji elektronicznych tej książki zauważyłem, że cytowany fragment opisu Arki Noego s. 53-55 został po prostu usunięty. Pojawia się więc pytanie: kto to uczynił i dlaczego?

W miarę kompletny opis tych wypraw i odkryć możemy odnaleźć w bardzo ciekawym, zrealizowanym przez grupę z Hong-Kongu filmie : Czasy Noego. Apokalipsa17. Grupa ta opracowała także bardzo obszerny materiał w formie świadectw na trzech płytach DVD zatytułowany : Rethinking Faith Through Arc Search. (Ponowne przemyślenie wiary w kontekście poszukiwania Arki).

W 2010 r. uczestnicy wyprawy z Hong-Kongu spotkali się z przedstawicielami Rządu Tureckiego w Hong -Kongu i podpisali tam umowę o dalszej współpracy w dziedzinie badania Arki. Tam też w Hong-Kongu publicznie ogłoszono to odkrycie i określono jego rangę. Niestety ale europejskie media nic na ten temat nie powiedziały.

Kończąc prezentację odkrytej konstrukcji drewnianej, chcielibyśmy się zapytać, czy jej obecność potwierdza prawdziwość zdania z księgi Rodzaju : Arka Noego osiadła na górach Ararat?

Uczestnicy wyprawy po wyjściu z tej wyjątkowej drewnianej konstrukcji na powierzchnię góry skakali i tańczyli z radości, płakali, obejmowali się, byli pełni szczęścia, że mogli w końcu, po wielu latach prób, tego dokonać. Jedyna kobieta w tej grupie Fiona z Hong-Kongu była przekonana, że jej dokonanie pomimo wcześniejszej choroby było czymś nadzwyczajnym.

Dodajmy tutaj, że w ciągu ostatnich 50 lat wiele osób z Europy czy Ameryki próbowało tam dotrzeć ale niestety bez skutku. Ci natomiast byli prawie na 100 % pewni, że spełnili Bożą wolę i że odwiedzili biblijną Arkę Noego.



Do wymienionych już wcześniej argumentów za realnością i prawdziwością odkrycia Arki można jeszcze dopisać jeszcze kolejne :

  1. Konstrukcja odnaleziona jest zbudowana z drewna, które zostało datowane metodą radiowęglową na czasy Noego (3 tysiąclecie p.n.e.)

  2. Rozmiary znalezionej konstrukcji drewnianej są bardzo podobne do wymiarów Arki podanych w Biblii;

  3. Na tym poziomie, na wysokości powyżej 3500 m. nad poziomem morza gdzie prawie cały rok jest śnieg i lód, nigdy nie spotykano żadnej budowli;

  4. Odnaleziona konstrukcja jest zbyt głęboko ukryta. Poniżej kilkunastu metrów zamarzniętych skał wulkanicznych i lodu i w temperaturze poniżej zera jest praktycznie niemożliwe zbudowanie tak dużego statku. Jest też zagadką do wyjaśnienia dlaczego ta ważąca tysiące ton warstwa skał nie zmiażdżyła tej konstrukcji drewnianej;

  5. Lokalizacja tej konstrukcji jest zbyt niestabilna i niebezpieczna. Jedno z trzech miejsc gdzie znajduje się jedna z trzech części Arki, opiera się niebezpiecznie na zboczu lodowca, utrudniając schodzenie z góry. Poza tym spadające tam często duże magmowe skały i kamienie, przykrywają z roku na rok coraz bardziej strukturę i zagrażają życiu przebywających tam osób;

  6. Ta konstrukcja jest zbyt duża i niepodobna do mieszkalnego domu. Trudno więc byłoby znaleźć cel realizacji takiej budowli na tej wysokości;

  7. Konstrukcja ta ma wygięty kadłub, trzy poziomy, liczne łączenia na kwadratowe, drewniane gwoździe, deski łączone na pióro i wpust jako dowód troski i rękodzieła. Ogólnie mówiąc zbyt skomplikowane i złożone zasady, aby realizować je w tak trudnych warunkach;

  8. Konstrukcja ta nie jest z naszych czasów i nie jest znana współczesnym budowniczym replik Arki Noego: drewniane gwoździe, połączenia wpuszczane i czopowe, deski ciosane siekierą, uszczelnianie mchem i smołą oraz starożytne drabiny wykonane z jednej belki drewna;

  9. Jednocześnie budowla ta jest bardzo zaawansowana. Odnajdywane w niej naczynia ceramiczne były wykonane na kole z czasów Noego (wczesny brąz), i nie wskazują na prymitywną technologię, którą wielu przypisuje tamtej epoce.

  10. Jak wiemy z Biblii, Arka była budowana na równym terenie przez około 120 lat. Kto więc mógłby zbudować tak wielki statek na wysokiej górze, w tych wyjątkowo trudnych warunkach, gdzie tylko około dwa miesiące w roku panują w miarę dogodne warunki na prowadzenie budowy.

  11. Jednakże od poziomu 4000 tys. metrów aż do szczytu góry panują doskonałe warunki do przechowywania przez wiele wieków artefaktów organicznych, w tym także drewnianych.

  12. Materiałem budowlanym w tym rejonie były i są głównie kamienie a nie drewno.

  13. Budowana konstrukcja drewniana przeznaczona do zamieszkania jest w miarę wznoszenia coraz węższa, ta budowla jest coraz szersza, czyli tak jak to ma miejsce w przypadku budowy statków.

  14. Znalezione przedmioty w Arce wskazują na fakt, że była ona odwiedzana na przestrzeni wielu stuleci przed Chrystusem.

  15. Góra Ararat jest jedynym miejscem na ziemi, które pasuje do biblijnego opisu (Rdz 8:3) miejsca lądowania Arki Noego18.



Poniżej jedna z prób wizualizacji arki z jej trzema poziomami .



Porównanie Arki Noego ze słynnym Tytanikiem z XX w. Wysokość, szerokość i długość są podane w stopach angielskich.



Na temat znaczenia opisywanej wyprawy wypowiedziało się już wiele osób. Oto kilka reakcji i opinii :

Najbardziej wyjątkową osobą gdy chodzi o opinie i stopień zaangażowania w sprawy arki jest wspomniany wcześniej Ahmet Ertugrul, mieszkaniec Dogubayazit, który od młodości fascynował się Arką i który zdobył Ararat około 200 razy. W jednym z wielu udzielonych wywiadów powiedział : "Jeśli to nie jest Arka Noego, to w takim razie nie wiem co to jest".19

Prof. Otkay Belli, historyk, organizator międzynarodowych sympozjów w Turcji na temat Noego i jego Arki : Wielu ludzi przyszło tutaj w poszukiwaniu Arki, ale to jest pierwsze prawdziwe poszukiwanie, a grupa odkryła coś zupełnie innego. Są oni pierwszą grupą która odkryła drewnianą strukturę pod lodem góry Ararat. Odkrycie to będzie solidnym fundamentem dla dalszych poszukiwań.

Philip Wiliams, archeolog, geolog (USA) który także jest naocznym świadkiem bycia w Arce w roku 2014 powiedział : Myślę, że wszyscy archeologowie powinni wiedzieć, że jest to całkowicie inny poziom przekonania niż cokolwiek co było prezentowane w czasach współczesnych. Philip Williams po doświadczeniu dotarcia do tego szczególnego miejsca, stał się osobą bardzo zaangażowaną w sprawy arki i zagadnienia związane z Potopem. Napisał on książkę o potopie20, uczestniczy w licznych konferencjach i sympozjach w wielu krajach na temat Noego i Potopu; jest aktywnym członkiem fundacji Mount Ararat Discovery Foundation.

dr. Joel Klenck, geolog (USA) : To odkrycie przekracza poszukiwania dla historii, to odkrycie jest historią.

Grupa z Hong- Kongu Noah’s Ark Ministries International (NAMI) po odkryciu Arki zrealizowała wspomniany film : The days of Noah. Apocalypse który zdobył w Los Angeles prestiżową nagrodę jako najlepszy film dokumentalny. Grupa ta zorganizowała wiele sympozjów, wywiadów, programów telewizyjnych w wielu krajach Azji a także w Australii, Europie w USA. W Chinach prezentowali swe informacje na temat Arki na głównych programach telewizyjnych. Poniżej zdjęcie jednego z centrów informacji na temat Noego i jego Arki.

Baner NAMI zapowiadający kolejne konferencje

Wspomniany wyżej prof. Okan Belli jest czołową postacią w Turcji gdy chodzi o stronę naukową historii Noego, Arki czy Potopu. Organizowane przez niego międzynarodowe sympozja gromadzą coraz większą liczbę naukowców. W zorganizowanym w 2019 roku (16-18 październik) piątym międzynarodowym sympozjum uczestniczyły miedzy innymi trzy osoby z Polski : Prof. Danuta Chmielowska (Uniwersytet Warszawski), dr Marian Małecki (Uniwersytet Jagielloński) i ks. dr Roman Piwowarczyk (UKSW).

Zdjęcie pamiątkowe z Sympozjum przed budynkiem uniwersyteckim w Agri.

Jako uczestnik tego sympozjum muszę podkreślić jego wyjątkowość. Bardzo profesjonalnie zostało ono przygotowane od strony organizacyjnej. Wszyscy aktywni uczestnicy czyli ci którzy prezentowali swoje poglądy w formie wykładu mieli zagwarantowany nocleg, posiłki a także możliwość zwiedzenia miasta Agri i okolicy łącznie z częściowym zwiedzeniem góry Ararat. Dla naszej polskiej grupy władze miasta Agri zorganizowały dodatkowy wyjazd do Dogubayazit abyśmy mogli zwiedzić Ararat i okolice. Władze uczelni szczególnie podkreślały zaszczyt z powodu uczestnictwa w sympozjum osób spoza Turcji.

W sympozjum wzięło udział ponad 150 profesorów i prelegentów którzy prezentowali swe wystąpienia na temat Noego, Potopu historii poszukiwań Arki a także śladów Noego w tamtejszej kulturze, zabytkach czy historii.

Tureccy profesorowie dumnie podkreślali, że nowe dzieje ludzkości po opadnięciu wód Potopu właśnie w tamtym regionie się zaczęły. Zaznaczano również, że Noe jest swoistym zwornikiem historii ludzkości i że w obecnym świecie, bardzo podzielonym może on być osobą która nas może na nowo jednoczyć. Miałem okazję bliżej poznać dwie panie Turczynki które jako naukowcy zajmują się wyjątkowymi dziedzinami: jedna specjalizuje się w Biblii w kontekście jej więzi z Koranem a druga poszukuje i analizuje wpływ Noego i Potopu na współczesną kulturę turecką.



Henri Nissen, autor pierwszego w Europie doktoratu o Noem

i ks. Roman Piwowarczyk na Sympozjum w Agri

W marcu 2019 r. Ks. Roman Piwowarczyk wraz z grupą parafian parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Konstantynowie-Srebrnej podjęli decyzję zorganizowania w Polsce czterech konferencji na temat Noego, jego Arki i Potopu. Zaproszonymi gośćmi byli :

Clara Wei (Hong Kong), dziennikarz, specjalizuje się w poznaniu wpływu Potopu na kulturę w Turcji i sąsiednich państwach jak Armenia, Azerbejdżan cz Iran;

Panda Lee (Hong-Kong) : uczestnik wypraw na Ararat, świadek dotarcia do wnętrza Arki,

Philippe Ernest Williams (USA) , geolog, filozof, znawca Biblii, autor książki o Potopie : The archeological evidence of Noah's Flood21,uczestnik wyprawy do wnętrza Arki w 2014r.

Rouben Dedmont (USA), znawca historii Noego, specjalizuje się w starożytnych konstrukcjach drewnianych.

Niestety, zadanie zorganizowania tych konferencji w Polsce nie było łatwe. Zdobycie środków aby sfinansować bilety samolotowe oraz pobyt dla zaproszonych gości w Polsce było łatwiejszym zadaniem niż przekonanie naszych polskich dziennikarzy by zaangażowali się w nagłośnienie tych wydarzeń. Dlatego też konferencje w Warszawie, w Katolickiej uczelni UKSW i w Krakowie-Łagiewnikach w sali przy Sanktuarium Bożego Miłosierdzia były słabe z powodu małej liczby uczestników. Natomiast w Łodzi, w parafii Najświętszej Eucharystii i w Konstantynowie Srebrnej frekwencja była dobra. W czasie tych spotkań uczestnicy chętnie opowiadali o swojej przygodzie życia i o ich dalszych planach związanych z Arką. Łatwo można było zauważyć, że pomimo iż te cztery osoby są z czterech różnych miejsc to jednak łączy je bardzo wiele. Byli też bardzo otwarci na nas Polaków i ze wzruszeniem prezentowali poszczególne tematy a zwłaszcza pełne emocji świadectwa Philippe'a Williamsa i Pandy Lee którzy byli we wnętrzu Arki.

Philippe Williams uczestniczył w wyprawie do Arki w roku 2014. To wtedy użyto wyjątkowo jasnej kamery aby jakość zdjęć była jak najlepsza. Jednym z owoców spotkań w Polsce był ofiarowany przez gości z Hong- Kongu film The days of Noah. Apocalypse, który udało się nam przetłumaczyć i udostępnić odbiorcom w języku polskim22. Na chwilę obecną obejrzało go ponad 300 000 osób.

Poza tym, dzięki tym konferencjom, nawiązały się więzy przyjaźni miedzy nami i dlatego jeszcze tego samego roku pojawiła się możliwość udania się do Turcji, do miasta Dogubayazit i zapoznanie się z Ahmedem Ertugrulem.

Oto poniżej program konferencji w Polsce.

Grupa zaproszonych gości przez kościołem w krakowskich Łagiewnikach.



Konferencja w kościele Nawiedzenia NMP w Konstantynowie-Srebrnej

Moja podróż do Turcji miała miejsce w lipcu 2019 r. Wówczas mogłem spotkać samego Ahmeda Ertugrula, jego rodzinę, spotkać się ponownie z Clarą Wei, zwiedzić miasta : Dogubayazit, Igdir, Cars, Ani, i całą okolicę góry Ararat. Aby objechać cały obszar rozlanej lawy Araratu należy przejechać około 80 km.

Wyjątkowa otwartość, gościnność i troska Ahmeda były związane z tym, że Clara Wei która stała się dla niego osobą bardzo zaufaną, opowiedziała mu przed moim przyjazdem o zaproszeniu wspomnianej grupy czterech osób do Polski. Dlatego też czułem się tam jak członek rodziny połączonej fascynacją historii Noego i jego Arki. Pewnego wieczoru Ahmed zaprosił mnie i Clarę na uroczystą kolację turecką do swojego brata który również jest osobą bardzo ciepłą, otwartą pomimo iż on i cała rodzina są muzułmanami. W czasie tej kolacji mogliśmy zobaczyć wiele wyjętych z Arki pamiątek które obecnie są już umieszczone w muzeum Arki.

W czasie bardzo szczerych rozmów z Ahmedem, nie można było nie zauważyć, że jego życie i jego obecna działalność są całkowicie zorientowane na sprawy Arki. Wielokrotnie potwierdzał, że zna już trzy lokalizacje trzech części Arki i że jego doświadczenia i odkrycia są na tyle szczególne, że postanowił on i jego rodzina całkowicie poświęcić się tej sprawie. Aby założyć wspomniane centrum musiał on sprzedać swoją posiadłość aby kupić kilka hektarów ziemi poza miastem Dogubayazit i tam zacząć budować wspomniane budynki. Ma on świadomość, że jego zadanie obecne to szczególna Boża misja i że tej misji sam nie zrealizuje. Dlatego też jest otwarty aby to jego centrum współtworzyły osoby z różnych krajów czy kontynentów.

widok na górę Ararat z Centrum Arki

od lewej : Ahmed Ertugrul, Clara Wei, Ks. Roman Piwowarczyk

kielich drewniany znaleziony w Arce

zdjęcia kilku przedmiotów znalezionych w Arce (obecnie Muzeum w Dogubayazit)

budynki w centrum Noego

Ahmed Ertugrul przed witryną z książkami na temat Arki w jego muzeum.



Biorąc pod uwagę wszystkie te zaprezentowane wydarzenia ostatnich 30 lat związane z Noem i jego Arką, wielu zaangażowanych w tę sprawę osób mówi, że jest rzeczą konieczną aby utworzyć międzynarodowy podmiot który miałby zabezpieczyć, ochraniać i opiekować się tym szczególnym odkryciem jakim jest wielka drewniana konstrukcja na górze Ararat. W związku z tym w 2015 r. powołano fundację międzynarodową o nazwie Mount Ararat Discovery Foundation której prezesem jest Ahmed Ertugrul a jednym z członków wspomniany Philippe Williams23. Fundacja ta zbiera potrzebne środki aby zorganizować odpowiednie zabezpieczenie dla Arki oraz wytworzyć niezbędne struktury dla dalszych prac związanych z tą niezwykłą pamiątką z dalekiej przeszłości.

Widzimy też, jak coraz wyraźniej wyłaniają się struktury państwowe w Turcji zainteresowane sprawą Arki. Osobą najbardziej kompetentną w tej kwestii jest wspominany wcześniej prof. Oktan Belli.



Góry Ararat, widok od strony północno zachodniej

widok od strony południowo wschodniej





Zakończenie



Jeśli założymy, że Potop miał miejsce według obliczeń Septuaginty w 3298 r. p.n.e. to znaczy, że od tamtego czasu upłynęło do dziś 5319 lat. Gdybyśmy chcieli policzyć, ile osób zginęło na naszej planecie na skutek wojen czy różnych innych grzechów i wad to z pewnością liczba tych osób była by wielokrotnie większa niż liczba osób które pochłonął Potop. Człowiek z trudem uczy się miłości…., człowiek z trudem odnajduje Boga. Bardzo wielka jest liczba osób nie odnajduje w życiu ziemskim Boga, jak potwierdza to sama Matka Boża objawiając się dzieciom w Fatimie czy wielu mistyków. Wielu jest też takich ludzi którzy wolą przynależeć korzeniami do rodu małp niż do królewskiego rodu dzieci Bożych.

W dzisiejszych czasach, jakże mocno rozchwianych, gdzie na nowo większość osób odchodzi od Boga, jawi się tym wyraźniej pytanie : co Pan Bóg powinien zdobić aby nas zjednoczyć, przygarnąć do siebie i napełnić pokojem? Jaka siła mogłaby otworzyć ludzkie sera na jego miłość?



Oto najstarszy zachowany na piśmie klinowym poemat o miłości : tabliczka sumeryjska z Nippur, z okresu 2037-2029 p.n.e. Muzeum Historyczne Istambuł



Św. Jan Ewangelista w I wieku naszej ery napisał : "Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne." J, 3,16



Pan Jezus w czasie podróży do Jerozolimy w I w. powiedział do swoich uczniów : "Jak działo się za dni Noego, tak będzie również za dni Syna Człowieczego: jedli i pili, żenili się i za mąż wychodziły aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki; nagle przyszedł potop i wygubił wszystkich." Łk, 17, 26-27



W roku 1934 powiedział do Polki, Siostry Faustyny Kowalskiej takie oto słowa :

"Nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, przychodzę wpierw jako Król miłosierdzia. Nim nadejdzie dzień sprawiedliwy, będzie dany ludziom znak na niebie taki. Zgaśnie wszelkie światło na niebie i będzie wielka ciemność po całej ziemi. Wtenczas ukaże się znak krzyża na niebie, a z otworów, gdzie były ręce i nogi przebite Zbawiciela, będą wychodziły wielkie światła, które przez jakiś czas będą oświecać ziemię. Będzie to na krótki czas przed dniem ostatecznym."

 Bazylika Bożego Miłosierdzia w Krakowie przypominająca arkę otoczoną wodami potopu. W ołtarzu drzewo w czasie wielkiej burzy oraz Jezus z otwartym sercem, pełen pokoju.

"Boże, Ojcze miłosierny,
który objawiłeś swoją miłość
w Twoim Synu Jezusie Chrystusie,
i wylałeś ją na nas w Duchu Świętym, Pocieszycielu,
Tobie zawierzamy dziś losy świata i każdego człowieka.
Pochyl się nad nami grzesznymi,
ulecz naszą słabość,
przezwycięż wszelkie zło,
pozwól wszystkim mieszkańcom ziemi
doświadczyć Twojego miłosierdzia,
aby w Tobie, trójjedyny Boże,
zawsze odnajdywali źródło nadziei.
Ojcze przedwieczny,
dla bolesnej męki i zmartwychwstania Twojego Syna,
miej miłosierdzie dla nas i całego świata!
Amen.

Jan Paweł II, Kraków-Łagiewniki, 17.08.2002

1 Montgomery, John Warwic w książce : The Quest for Noah's Ark, Bethany House Publishers 1972. s. 78, zamieszcza zdanie św. Jana Chryzostoma : "Have you heard of the Flood--of that universal destruction? That was not just a threat, was it? Did it not really come to pass was not this mighty work carried out? Do not the mountains of Armenia testify to it, where the Ark rested? And are not the remains of the Ark preserved there to this very day for our admonition?"

2 Więcej na ten temat : Henri Nissen, Noah's Arc, op. cyt., s. 53-78.

3 Por. Katarzyna Emmerich, op. cyt. s. 56.

4 Święty Koran, Islam International Publications,1990, tekst arabski, tłumaczenie polskie, Księga Hud , rozdział 11, 42-45, s. 465. W Koranie jest także cały rozdział poświęcony Noemu Rozdział 71 : Nuh, s. 1271-1274.

5 W Polsce zachowała się nabyta przez Leolopda Jana Szersznika szwajcarska edycja jego geografii wydanej w Bazylei w 1542 r. pod tytułem Geographia universalis, vetus et nova.

6 Michel Thierry, Le lieu d'échouage de l'arche de Noé dans la tradition arménienne, Syria. Archéologie, Art et histoire, 1995 r., 72-1-2 s. 143-158.

7 Zobacz film : https://www.youtube.com/watch?v=VZt5Y_NNhD0

8 Pomysłodawcą budowy jest Ken Ham, który jest współtwórcą silnego w Stanach Zjednoczonych ruchu kreacjonistycznego.

9 http://arkofnoah.org/our-story/

10 Oto adres e mailowy parku : https://www.noahsark.com.hk/eng/park-attractions.jsp

11 Zobacz więcej : http://www.media.org.hk/main/asp/corporate_web_eng.asp

12 Zobacz : http://www.noahsarksearch.net/arkmovie/eng/index.php#

13 Oto adres do prezentacji medialnej o Noem i jego Arce w Hong-Kongu : https://www.slideshare.net/arkfamilycenter/noyan-tapan5-5004703

14 Wydawnictwo Maria Vincit, Wrocław 2009.

15 Zobacz film : https://www.youtube.com/watch?v=b0cpk2GcVuw

16 Zobacz film : https://www.youtube.com/watch?v=sQVLjxCsiGI

17 https://www.youtube.com/watch?v=4QnoOlFoFnQ

18Zobacz więcej : http://noahsark-discovery.com/why-it-cant-be-a-hoax/

19 Oto dwa wywiady z Ahmedem Ertugrulem na temat Arki Noego :

http://noahsark-discovery.com/pictures/

20 Philip Ernest Williams, The Archeological evidence of Noah's Flood, Christian Leaders & Scholars Press, 2011

21 Christian Leaders & Scholars Press, Charlotte, 2011.

22 https://www.youtube.com/watch?v=4QnoOlFoFnQ